Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Nie tacy straszni bracia Grimm

O podejściu do czytania baśni maluchom pisałam tu. Pisałam też o Czerwnym Kapturku, którego Szym uwielbia, a dziś pokażę Wam inny zestaw baśni, do którego również wracamy często. I choć wiele osób twierdzi, że baśnie Braci Grimm są przerażające i nie dla przedszkolaków... ja zupełnie się z tym nie zgadzam.

Gryziek w natarciu

Jakoś tak się utarło, że książki ze zwierzakami w roli głównej Szymon czyta najchętniej. Czasem więc staram się znaleźć coś ciekawego. Ostatnio natrafiłam na wychodzącą właśnie serię Niesforne Zwierzaki. Postanowiłam spróbować. I wiecie co? 
Dla mnie bomba. 

Od biegacza do śmigacza

Nie mam wyjścia, muszę się pochwalić. No jak bum cyk cyk, jak nie wyśpiewam to pęknę. Choć i tak pękam - z dumy: mój trzy i pół letni syn śmiga na rowerze. Zaczęliśmy od drewniaka biegowego, dziś już jeździmy na zwykłym, dwukołowym. 

Wczoraj pójdę do dziadka...

Mój szalony trzy i pół latek używa coraz to dorosłych zwrotów. I coraz częściej pojawia się "dzisiaj", "wczoraj" i "jutro" w różnych dziwnych zestawieniach. No bo jak tu wytłumaczyć przedszkolakowi, że dzisiaj jest dzisiaj, wczoraj już było a jutro dopiero będzie? 

Bo mama wie wszystko!

Niedziela. Masa wygłupów w łóżku rodziców. Piski, krzyki, zaczepki i przytulasy. Rodzinny leniwy poranek. Nawet Gratis łapami i nosem rozpycha się i zaczepia wszystkich. Szaleństwo, w jakim trzy i pół latek odnajduje się najlepiej.