Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Szanowny Święty Mikołaju!

Święta to czas cudów - tak mówią. Jak co roku liczę na cud: cud 24 godzin świętego spokoju. 
Sądzę, że nie jestem jedyną matką, która o tym marzy. Jeśli jednak to okazałoby się ponad Twoje możliwości - nie, żebym nie wierzyła, jednak wiem że popyt jest duży - z chęcią przygarnę voucher na miesięczny single urlop incognito na bezludnej wyspie. 

All inclisive oczywiście.

Nie pogardzę również wielkim zestawem klocków Lego ( żeby nie było, że myślę tylko o sobie). Tak wielkim, żeby dziecinie wychodziły ze swojej jaskini rozróby przez 3 dni - poza porami posiłków oczywiście. 

Nie chcielibyśmy ich zagłodzić, prawda?

Ostatecznie, jeśli jednak zapas voucherów, bezludnych wysp, klocków Lego i świętego spokoju się wyczerpał, nie pogardzę butelką dobrego wina. Zdrowie psychiczne przy dwójce chłopaków potrzebuje konkretnego wsparcia. 

Tym czasem Mikołaju, życzę Ci krótkiej świątecznej roboty i długiego międzyświątecznego wypoczynku.
Byś za rok również spełniał absurdalne życzenia Matek Polek Smęcących. 

źródlo: pixabay.com

Srebro, wikingowie i ... czerwone kalosze?

O tej dwójce pisałam już wcześniej dwa razy. Poznaliśmy ich w chwili, gdy mieli ferie i brak zleceń. Do chwili gdy komuś zaginęły diamenty. Brzmi znajomo? Owszem, bo to Tajemnica diamentów z serii Biuro detektywistyczne Lassego i Mai autorstwa Martina Widmarka z ilustracjami Heleny Willis. A dziś pokażę Wam kolejny tom serii, który odsłonił przede mną nowe oblicze Valleby.

Co? Grufflo? A co to takiego?

Wśród dziecięcej literatury są czasem takie perełki, których nakład znika w przysłowiowe trzy sekundy. Bywają też takie książki, których cena na rynku wtórnym jest tak wysoka, że sięga spokojnie trzycyfrowych kwot. Ale... bywają też takie wydawnictwa które co jakiś czas (dość rzadko, ale jednak) wznawiają wydania najbardziej poszukiwanych tytułów. I co wtedy? 

Tej nocy miś chce być duży.

Noc bywa tematem ciężkim dla maluchów. Szczególnie, gdy przychodzi czas na nauczenie małego łóżkowego natręta samodzielnego spania. Nocna cisza, samotność, długie cienie i ciche mruczenie pracującej podłogi... mogą przerażać i potęgować niepewność samotnych nocy. Jednak samodzielne zasypianie i samodzielne spanie oraz ich nauka to nieodłączny element dorastania maluchów. Jak sobie i dzieciom pomóc w tym procesie? Oczywiście: książką. 

Zerówkowicz i matka wariatka

Miejsce to powstało na pół roku przed urodzeniem się Szymona. Były przerwy, ewolucje, rewolucje i inne takie. Było różnie. Ale dotrwaliśmy. Szanowni Państwo, wytrwaliśmy tyyyle lat, tyle dni, nocy i przygód, że czasem się zastanawiam kto bardziej jest szalony: ja? czy siła wyższa, która nade mną czuwa ?