Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Zoolog altruista

Z domu wyszliśmy punktualnie: 7:30. Myślę sobie: " Dobry czas, damy radę". Nie pada już, w miarę przyjemnie - rześko. Deszcz nam nie straszny. Tą samą drogę cały tydzień pokonywaliśmy w niecałe 15 minut. Dziś tempo było prawdziwie ślimacze.

Damy i czarodzieje

Z rana Szymon wstawał ciężko. Nie tak ciężko jak w najgorszych porankach, ale lekko nie było. Dopiero nad jogurtem spostrzegłam trzeźwe i niechmurne spojrzenie mojego pięciolatka. Jednak dopiero po łyknięciu syropu na alergię rozpoczął się ciekawy temat...

Zakamarki o tacie

Jest takie jedno wydawnictwo, do którego próbuję się przekonać od jakiegoś czasu. Często szukając ciekawych książeczek dla Szyma trafiam na propozycje właśnie z tego wydawnictwa i pełne zachwytów recenzje. Nie wiem, czy ja źle wybieram, czy mam inny gust - dwie książki które mamy budzą we mnie mieszane uczucia. I na pewno nie zachwycają.

Piknik!

Uwielbiam takie dni, jak dzisiejsza niedziela. Zaplanowana spontanicznie, w sobotnie przedpołudnie. Zaplanowana w zasadzie w Biedronce, na szybko, zaowocowała jednorazowym grillem i małym latawcem. Do którego ostatecznie nie byliśmy zbytnio przekonani... a jednak warto było.

Lekarz prowadzący ciążę

Pierwszą ciążę prowadziłam prywatnie. Ciąża była normalna, bez komplikacji w całym swoim przebiegu. Mimo zmiany sytuacji życiowej udało mi się opłacić wszystkie wizyty oraz badania z własnej kieszeni. Tym razem jest inaczej. I tak jak przewidywałam, wcale nie kolorowo.