Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Poszukiwania

66,5 kg – 71,5 kg = 5 kg w końcówce 23 tygodnia ciąży. 5 kg na plusie na początku szóstego miesiąca.

Mały wierci się coraz bardziej, i jego ruchy powoli przestają być “motylkami” a bardziej lekkimi uszczypnięciami. Kibelek odwiedzam trochę częściej, jeszcze widzę swoje stopy, ale za to zdarza mi się szybciej męczyć niż wcześniej. Godzina 17 to już rozładowane baterie, a drugie piętro witam mini zadyszką. Po obfitym posiłku (na szczęście nie często – staram się nie objadać i nie głodzić) czuję ciasny brzuszek, a czasem zdarza mi się obudzić z bólem krzyża. Zdarzyły się też dwa – trzy razy nocne skurcze łydki…

Niestandardowe objawy ciąży: nieprzeczytana sterta książek, szybkie nudzenie się jednym zajęciem, sinusoida nastrojów, niechęć do codziennych czynności i mega niezdecydowanie. Najciekawszy – ciężki do określenia – objaw: ciągle chce mi się pić. Piję herbatę, piję wodę, ale ciągle czuję pragnienie połączone z ochotą napicia się Czegoś. I najgorsze jest to “coś”. Bo do tej pory nie wiem co to jest. Na pewno nie sok – żaden “Kubuś” czy “Pysio”. Ani Fortuna czy Hortex… po prostu nie wiem co.  Nie pomaga koktajl, ani herbatka z cytryną, ani koper włoski z miętą… absolutnie nic. Zostały trzy i pół miesiąca by odnaleźć smak ambrozji…

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Sprawdzone... pyszna z mleczkiem - ale to nie to ;]

      Usuń
  2. Trafnie oceniłaś niestandardowe objawy ciąży;)
    A co do napoju - ja w ciąży mogłabym hektolitrami pić hibiskus i masala czaj - herbatę z mlekiem i przyprawami - polecam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam o czymś takim jak hibiskus! Jak mogłam? ;) Trzeba będzie wypróbować :)

      Usuń
  3. Zupełnie jakbym o swoim niezaspokojonym pragnieniu czytała - nadal nie wiem czym jest owo "coś", choć czasem wydaje mi się, że wciąż czekam, aż spokojnie będę mogła napić się dobrego piwa albo winka ;))
    Miałam już fazę na colę i szampany piccolo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gazowane napoje w moim przypadku nie działają:( Winko? bardzo prawdopodobne - uwielbiam czerwone i też już czekam aż będę mogła się napić :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.