Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Ciążowy biznes

Jeszcze w zeszłym roku zaopatrzyłam się w jeansy z pasem ciążowym sztuk dwie. Z myślą, że trzeba bo jednak zima, a jeans jest uniwersalny i na pewno nie raz się przyda. Założyłam sobie że wydam na spodenki około 150 złotych – oczywiście za dwie pary. Przeżyłam szok i niedowierzanie, bo tyle zapłaciłam ale za jedną parę! ! Gdy tylko pomyślę, jak producenci wykorzystują portfele przyszłych mam doczepiając do wszystkiego nazwę “ciążowy” mam dreszcze i chce mi się płakać. Taki sam odruch mam, gdy otwieram szafę - brzusio rośnie, a jej zasoby się wyczerpują, zmuszając mnie coraz bardziej do wybrania się na zakupy. Do tej pory nosiłam szersze bluzki, rozciągałam na brzuszku swoją ulubioną bluzę i kupowałam w lumpeksach. Ale ile można nosić za duże i lumpowe rzeczy? Poza tym nie oszukujmy się, żeby znaleźć coś, co dobrze wygląda i nadaje się do noszenia trzeba trochę pochodzić i poszukać… Od zakupu jeansów odsuwam w czasie wycieczkę do sklepów. Ze względów ekonomicznych i psychicznych. Po prostu nie mam nastroju wydawać pieniędzy tylko po to by za dwa i pół miesiąca zastanawiać się, co zrobić z bluzkami… Niby problem nie duży, a tak irytujący. Czasem chciałabym już móc wrócić do swojej dawnej garderoby…

11 komentarzy:

  1. Masz rację , mam dokładnie ten sam problem. Również nie chcę wydać kosmicznej kwoty na spodnie ciążowe, ale ceny są przerażające;/ NA allegro widziałam tańsze niż w sklepach, ale nie bardzo jestem przekonana do kupowania bez mierzenia;/

    http://mama-maluszka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na allegro jest sporo fajnych ciążowych rzeczy, ale też mam obiekcje do kupowania bez mierzenia. Dostałabym szału gdybym kupiła za małe albo za duże...

      Usuń
  2. Skąd ja to znam! Ten koszmar przeżyłam szczególnie kupując koszule do karmienia - czytaj: koszule/piżamki z opcją rozpięcia. Dżiny z pasem kupiłam, gdy brzuch jeszcze nie był mocno widoczny -teraz już nie jest, a właśnie w nich siedzę (czas je pożegnać!!) - z przeceny, potem były jeszcze 2 spódniczki z pasem i jedna para spodni, reszta była "normalna". Wkurzało mnie strasznie to +50% za hasło "mama collection" czy inne "ciążowe", a zresztą większość przeznaczonych dla ciężarówek ciuchów - przynajmniej w sieciówkach to bezkształtne i szaro-bure ciuchy, więc sięgałam po zwyczajne tuniki, kiecki z odciętym stanem i opinające (ha! a co!) koszulki. Żałowałam tylko, że trafiłam na zimowy czas z końcem ciąży, a nie na lato (ale tylko pod kątem ciuchów;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też zauważyłam, że moda ciążowa nie dość że droga to biedna estetycznie. Czysta dyskryminacja przyszłych mam. Skorzystam z porad dziewczyn i zaopatrzę się w legginsy i tuniki ;)

      Usuń
  3. Ubrania to jedna z kwestii, które spędzały mi sen z powiek (teraz leżę, więc ubrać po ludzku muszę się raz na dwa tygodnie ledwie :D). Tyłek ratowały mi grubaśne rajstopy z bardzo wysokim stanem (Gatta Rosalia zdaje się) i bardzo długie, oversize'owe swetry. Dorwałam jedną parę dżinsowych ciążowych szortów i biegałam. Ostatnia rzecz, o której bym myślała w ciąży, to wydawanie kilkuset złotych na ubrania, które w mgnieniu oka zostaną wrzucone w głąb szafy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego producenci nie dostrzegają problemu cenowo - ciążowego ubrań? Wstyd! A potem mamy wiadomości dnia: Polaków coraz mniej :D

      Usuń
  4. Ja koniecznie muszę się wybrać na ciążowe zakupy, bo ile można chodzić z rozpiętym rozporkiem pod bluzką:) Sklep HappyMum ma super ciuszki, ale drogie. Ale podobno mają takie rozwiązania,że można je również nosić po porodzie. Ja chyba kupię coś uniwersalnego, np. czarne spodnie i jasną spódnicę i do tego różne bluzki, które są tańsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HappyMum faktycznie ma bajeranckie szmatki... i bajeranckie ceny - tak jak piszesz. Chyba większość przyszłych mam wybiera tańszą opcję ubioru...

      Usuń
  5. Polecam leginsy ciążowe,tanie i uniwersalne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam leginsy z H&M. Kosztowały mnie 40zł a chodziłam w nich niemal bez przerwy. A zaznaczam, że ani przed ciążą ani po nigdy poza salą ćwiczeń niczego podobnego nie wkładałam. Czarne leginsy pasowały natomiast do wszystkiego, do tunik, swetrów i sukienek a przy tym były bardzo wygodne, świetnie wyglądały i pozwalały na eksponowanie brzucha, co czyniłam z dumą ;-) To jedyna ciążowa rzecz (poza rajstopami), którą kupiłam w sklepie. W całą resztę zaopatrywałam się w lumpeksach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, ja też do tej pory rzadko w legginsach paradowałam... czas to zmienić ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.