Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Imię dla mojego dziecka

Nie ukrywam, że czytałam rankingi najpopularniejszych imion w roku 2012/2013. Przyznaję się, że to zrobiłam i pogodziłam się z faktem, że w pierwszej dziesiątce znajduje się Szymon. Odrobiłam “pracę domową” i zaakceptowałam fakty. I nie wiem, czy to wpływ zbliżającej się wiosny i ludzie z dziećmi zaczęli wychodzić na miasto… Wszędzie są małe dzieci o imieniu Szymon. I teraz nie wiem, czy oswajać się z faktem że Mały będzie miał 10 kolegów w klasie o tym samym imieniu, czy zastosować alternatywę: Tymon. Wiedziałam, że z imieniem będzie ciężko. Ale że aż tak?! ;) Nie wiem, nie wiem… Czy to pierwsze symptomy “matki – psychopatki”? :)

13 komentarzy:

  1. spokojnie mam podobnie, chociaż bardzo podobają mi się imiona z pierwszej 10 najpopularniejszych to się na żadne z nich nie zdecyduję aby właśnie uniknąć takiej sytuacji o której piszesz np w szkole. Dlatego też do tej pory nie potrafimy się zdecydować na żadne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto w ogóle wymyśla tego typu rankingi? ;) Już lepiej żyć w błogiej nieświadomości ;)

      Usuń
  2. Tymonów tez jest całkiem sporo :) Ale chyba nie ma co sie tym sugerować ;P Jak 4,5 roku temu nadawałam synowi imię Nikodem to była rzadkość,a teraz coraz więcej się słyszy.Tak samo Leonów coraz więcej...Ale ja imienia na pewno nie zmienię,bo zawsze Leo mi się podobało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie, porzucę rankingi i pójdę za kobieca intuicją? Podobno jest niezawodna ;)

      Usuń
  3. Kiedyś było od groma Marków, teraz jest mnóstwo Janków i Antków, moda jest modą :)
    Myślę sobie, że jeśli jakieś imię podoba Ci się od dawna, to szkoda je zmieniać tylko dlatego, że jest popularne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym "podobaniem" też bym nie przesadzała. Mężowi się podobało, a ja typowałam imię dla dziewczynki. Jakoś przy imieniu dla chłopca nie mam swoich mocnych typów więc zdałam się na męża... i teraz masz kobito co chciałaś ;)

      Usuń
  4. Ojej..miałam to samo. Panicznie bałam się bardzo popularnego imienia, niestety teraz bardzo dużo ładnych imion jest na topie i trudno wybrać coś fajnego i mało spotykanego jednocześnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie że otacza nas moda dosłownie na wszystko. Czasem strasznie mnie to irytuje - i tak jest właśnie z "modnymi" imionami... Trochę kreatywności a nie owczy pęd ... ;)

      Usuń
  5. też mam problem z imieniem. Niby zdecydowane, że Tymoteusz - ale jakoś tak osłuchało mi się... ;/ ale T. twardo przy nim obstaje, więc pewnie zostanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie dokładnie to samo czuję. Szymon osłuchany... Co prawda Arek nie obstaje jakoś mocno i jest otwarty na dyskusje, ale to że przywykliśmy jakoś nas powstrzymuje

      Usuń
  6. Długo marzył mi się Franciszek i Maksymilian, ale Franków i Maksów teraz jak psów, więc zrezygnowaliśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niech mi ktoś powie, że popularność danego imienia to nie argument by nie nadać go swojemu dziecku. No kto się odważy? ;]

      Usuń
  7. Przy wyborze imienia kierowaliśmy się tym, żeby było łatwe do wymówienia, z tego powodu, że mieszkamy za granicą. Imię Maksymilian podoba mi się i nie umiałabym teraz zdecydować się na jakieś inne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.