Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Przedporodowa huśtawka nastrojów

Dziś startujemy z 37 tygodniem. Oficjalnie mówię pass. Poddaję się wszechogarniającej senności, zmęczeniu. Poddaję się tańczącemu brzuchowi, wszelkim upałom i opuchniętym stopom. I odliczam.
Swoją drogą, nie wiedziałam że organizm może domagać się tyle snu. Zawsze lubiłam spać, ale to, co muszę wyspać teraz, czasem mnie samą zdumiewa. Śpię całą noc jak zabita, a jeśli w dzień nie mam drzemki… to chodzę jak zombie, padam o 19 i śpię do 10. A więc korzystam, przygotowując się do tych nieprzespanych nocy, które mnie czekają. Zależnie od pogody za oknem, wskazania barometru i wilgotności powietrza mam różne odczucia związane ze zbliżającym się końcem naszego stanu błogosławionego. Jednego dnia odliczam i nie mogę się doczekać kiedy małego Gnomka będę już miała przy sobie, drugiego dnia odliczam zniecierpliwiona swoim stanem i ślamazarnością, pragnąc po prostu wrócić do “dawnego życia” – a wszystkie wiemy że moje dawne życie przestało istnieć wraz z pojawieniem się dwóch kresek na teście… trzeciego dnia siedzę i dumam czy ogarnę i udźwignę odpowiedzialność za to nowe życie. Czwarty dzień, to pukanie w brzuch i pytanie Szymona czy u niego wszystko w porządku. I niepokój: czy wszystko jest ok, czy mały będzie zdrowy… ??
Właśnie wpadłam na genialną myśl: chyba ta moja senność wynika ze zmęczenia przedporodową huśtawką nastrojów… :)

25 komentarzy:

  1. Śpij, bo niby dlaczego miałabyś się wstrzymywać? Teraz z lekkim rozrzewnieniem wspominam ostatnie tygodnie: spanie, czytanie, jedzenie WuZetek (ależ miałam na nie smaka)-fajnie było. Pomyśl, że to już ostatnie kilkanaście dni w wielkości XXL. Teraz to już Ci wszystko wypada robić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak własnie sobie powtarzam :) i fakt, nie oszczędzam sobie słodyczy - mimo że post wcześniej mówiłam im stop;) eh... słaba wola kobity w ciąży :D

      Usuń
  2. Ehhh, te ostatnie tygodnie :)
    Jedz same dobre rzeczy, których karmiąc piersią-o ile będziesz karmić-sobie nie pojesz :) I śpij, śpij, jeszcze raz śpij! Po porodzie będzie jeszcze piękniej, ale na pewno nie będziesz mogła tyle spać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się właśnie tych małych dawek snu. Bo generalnie kocham spać ;) Na szczęście jest to strach do oswojenia ;)

      Usuń
  3. Niezła gonitwa myśli :) ja już nie mogę sie doczekać kiedy będę na tym etapie co Ty, czemu ta ciąża musi tyle czasu trwac :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U słoni jest jeszcze dłuższa ;) Delektuj się tymi dziewięcioma miesiącami ;)

      Usuń
  4. Skoro masz potrzebę snu, to śpij, chociaż twierdzę, że na zapas to wyspać się nie da. A szkoda!
    Strach, nerwy, wątpliwości wszystko uzasadnione, ale jak już zobaczysz Małego, przytulisz go wszystko minie. Przecież pewnie obie tak samo nie możemy doczekać się swoich synków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak... ciekawość miesza się z niepewnością. Dziwne uczucie ;)

      Usuń
  5. Mam to samo, choć zostało mi jeszcze jakieś 13 tygodni... ja już zaczynam puchnąć (na szczęście wyniki są ok), raz się martwię o zdrowie Dyzia, potem tęsknię za mniejszymi ciuchami, a na koniec nie mogę się doczekać, kiedy przytulę synka.
    Śpij tyle, ile masz potrzeby i ochoty, bo potem z tym będzie ciężko... ja już ubolewam, bo ze mnie z natury jest niezły śpioch! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje mieć nadzieję, że nasze Gnomki odziedziczą śpiochową naturę ;) przynajmniej na początku ... choć to chyba też nie do końca dla nich dobre by było.

      Usuń
  6. oj mi został tydzień :)ledwo siedzę -nic mi się nie chce:)tylko spać -mam tak jak ty:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tydzień! To w zasadzie już ;)

      Usuń
  7. Ja ostatnio też jestem strasznie senna, mimo, że jestem 10 tyg. za Tobą. Budzę się wcześnie rano, w ciągu dnia musi być drzemka a mimo to o 20 już padam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli też poznałaś uroki bezsenności o czwartej rano? ;)

      Usuń
  8. Łoj wiem co czujesz, ja jestem dopiero w 30 tyg. a już nie mogę zwlec się z łóżka i bez tony lodów dziennie nie wyobrażam sobie życia... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, dzień bez lodów również jest dla mnie dniem straconym ;)

      Usuń
  9. Ja miałam podobnie. A potem tęskniłam do tego stanu i tak w zasadzie jest do dziś, a Helena ma już 19 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wysypiaj się ile wlezie potem bywa różnie, na pewno nie gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze że nie gorzej ;) Trzymam się jak tonący brzytwy ;)

      Usuń
  11. A mi się nie chce spać, trochę mnie nosi. Noce przesypiam całe. Zero dolegliwości. Nie moge doczekać sie naszego Maluszka, ale z drugiej strony dobrze mi z tym Brzuszkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi już brzucho przeszkadza. Aż zazdroszczę Ci takiego stanu ducha ;)

      Usuń
  12. To ja się pewnie teraz narażę wszystkim niewyspanym matkom, ale muszę przyznać, że teraz wysypiam się o wiele bardziej niż w ostatnim trymestrze ciąży :P Nie mogłam spać, wszystko mnie bolało, budziłam się co godzinę...masakra.. Teraz śpię średnio od północy do 6-7 a potem jeszcze dwie godzinki rano :P Także wcale nie jest powiedziane, że będziesz wiecznie niewyspana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tam się nie naraziłaś - raczej podniosłaś na duchu ;)

      Usuń
    2. O, ja się w sumie też lepiej wysypiałam po urodzeniu dziecka. A to dlatego, że pod koniec ciąży kompletnie nie mogłam zasnąć. Tragedia, spałam po trzy godziny raz na parę dni. Prawdopodobnie z powodu braku aktywności (leżąca ciąża), ale i tak miałam tego powyżej uszu. Jasne, że mało się śpi przez pierwsze miesiące, a potem to już zależy od dziecka i sposobu karmienia.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.