Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Kryzys lodówkowy

Przyczyną ropienia oczka jest zatkany kanalik łzowy między noskiem a oczkiem. Szymek bardzo dzielnie zniósł badanie okulistki, w zasadzie przespał całą wizytę. Pani Okulistka okazała się bardzo miłą osobą (pomijając fakt, że 100 zł z każdego zrobi milutkiego baranka) i wyczerpująco opowiedziała nam  jak dbać i co robić przy oczku. Szymon ma mieć masowany nosek, przemywane oczko Amidropem i zakraplane antybiotykiem do soboty. Wszystkie te zabiegi znosi cierpliwie, jakby wiedział że to dla jego dobra i zdrowia.
Wczoraj Gnomek skończył już 3 tygodnie. I wygląda zupełnie inaczej niż 2,5 tygodnia temu. Zrobił mu się drugi podbródek i piękne pyzo – policzki ;) Nawet moje oczy widzą zmianę w wyglądzie dziecka. No i chyba zafundowałam Szymkowi jakąś wysypkę. Siedzę i myślę intensywnie co zjadłam innego niż zazwyczaj… i tak myślę i myślę. W ogóle kończą mi się pomysły na jedzenie. Mam kryzys lodówkowy. W około tyle pyszności a ja tak naprawdę nie wiem już co jeść, skoro nie mogę najlepszych rzeczy… jak ognia unikam truskawek, czekolady, fasolki, pomidorów… bo w kółko męczą Gnomka bączki. Podaliśmy wczoraj herbatkę z kopru – wypił 10 ml i cały dzień nie było kupy, tylko mokre bączki. Za to dziś na nowo mamy bolący brzuszek i mega kupy. Zastanawiam się, czy spróbować jutro  z rumiankiem?

17 komentarzy:

  1. Nie chcę straszyć. Raczej zasugerować, że można i to wziąć pod uwagę. Dokładnie tak jak opisujesz objawiała się u nas alergia na białka mleka krowiego. Długo do tego dochodziłam, bo od lekarza usłyszałam żeby nie wymyślać chorób u zdrowego dziecka. A tymczasem wzdęcia, bolący brzuszek, wysypka, sucha skóra, odparzenie... Jakbyś miała jakieś pytania to możemy skontaktować się mailowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że się wbiję w wątek, ale - ja! ja mam jedno podstawowe pytanie - CO JEŚĆ??? :))Do tej pory jadłam głównie jogurty i sery...

      Usuń
    2. O matko, nie strasz mnie... w sumie to przypomniałam sobie że w niedziele piłam koktajl z owoców leśnych, więc dziś chodziłam z takim przeświadczeniem. Zobaczę, czy wysypka zejdzie za parę dni. Jeśli nie to odezwę się do Ciebie i udam się do pediatry z Młodym...

      Usuń
    3. Bo w sumie w niektórych miejscach zauważyłam sucha skórkę, baki męczą go już jakieś półtora tygodnia, jeszcze tylko odparzeń brak...

      Usuń
    4. Do diety jakoś można się w końcu przyzwyczaić. Na początku jest trochę ciężko. Wciąż najtrudniej jest poza domem, w restauracjach czy w gościach. Ale bez mleka już ponad rok żyjemy. Przy okazji jakoś zdrowiej się w naszej kuchni zrobiło, bo chcąc, nie chcąc trzeba na zakupach czytać wszystkie etykietki - mleko i jego pochodne ładuja wszędzie. Nawet piec nauczyłam się bez mleka i jajek. Wystarczy internet przeszukać w poszukiwaniu odpowiednich przepisów, potem już jakoś samo idzie. A teraz jest dobry czas na taką zmianę diety - na targu wszystko czego dusza zapragnie. Całe życie też zywiłam się przede wszystkim serami i jogurtami i bardzo za tym tęsknię. No ale cóż, podobno karmienie piersią jest w tym wypadku najlepsze, więc dam radę.

      Usuń
    5. Przyszło mi na myśl, czy może to nietolerancja laktozy? Objawy występują wszystkie, poza zieloną kupą... nie mam pojęcia, chyba czas do pediatry pójść...

      Usuń
  2. Oj te diety, przeraża mnie perspektywa karmienia piersią i ten stres czy nie szkodzę czymś małemu.
    Może to po prostu naturalne dostosowywanie się małego przewodu pokarmowego, a nie reakcja na to co jesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i ... ale na twarzy? Już w sumie mniej zaogniona jest ta wysypka... więc to pewnie owoce leśne... :(

      Usuń
  3. Dzielny Szymek!
    z tym jedzeniem dalej mam problem...;/
    ale dziś na obiad robię sobie cukinię faszerowaną mięskiem z ryżem i natką pietruszki. Może masz ochotę na trochę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już myślałam że tylko ja mam problem lodówkowy ;) prawda, że razem raźniej? ;)

      Usuń
    2. Ja robiłam sobie kotlety mielone, ale pieczone w piekarniku:)
      Jadłam też kurczaka smażonego na oliwie, ale ze sporą ilością wody - bardziej go dusiłam...
      Po pomidorach, pekińskiej, keczupie itp. nic Młodemu nie było.

      Istnieje pogląd, że na kolki u dzieci w ogóle nie ma wpływu to, co je matka, a jedynie połykane przez dziecko powietrze.

      I na prawdę polecam Esspumisan:)

      Usuń
    3. Mielone zapiekane. Brzmi fajnie. Chyba wypróbuje ;)

      Usuń
  4. Ech... Życzę Ci, żeby to nie była skaza białkowa. Do tej pory nawet tak bardzo nie odczuwałam ograniczeń jedzeniowych, ale jak mi zabrano jogurty to powoli nurzam się w smutku. Ile można jeść chleb z wędliną?

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie chce Cie martwic ale herbatka z kopru moze pogarszac sprawe baczkowa- w sumie ja bym postawila na masaz brzuszka a nie na tak wczesne podawanie herbatek- ona maja w sobie wiekszosc cukrow.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z czystym sumieniem polecam kropelki Espumisan! Mojemu dziecku pomogły. A herbatki, szczególnie ta na trawienie Hipp - tylko pogarszały sprawę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas też, do teraz, gdy zachodzi taka potrzeba pomaga Espumisan. Zawsze daję maksymalną dawkę na raz, w przeciwnym razie na Młodego w ogóle nie działa. Miałam też wrażenie, że pierwsze razy, gdy stosowaliśmy go u malutkiego wtedy Pierworodnego właściwie nic nie dawał. Ale w desperacji, skoro już nie mieliśmy innych sposobów a dziecko z powodu wzdęć darło się jak opętane podawaliśmy mu te kropelki. Nagle, gdy zaczęły działać tak wzdęcia mijają po kilkunastu sekundach od zażycia. Więc polecam tak samo jak poprzedniczka. I nie zrażaj się jeżeli na początku nie będzie natychmiastowego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, po dlugiej przerwie:)
    Gratuluje malusza:).Ja tez slyszalam,ze herbatka koperkowa wbrew pozorom moze pogorszyc sprawe,sprobuj masazu,jak wyzej ktos zasugerowal:),pozdrawiamy juz we 3 :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.