Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Na szybko naskrobane

W tym tygodniu jakoś tak mało piszę, ale naprawdę nie wiem czemu ciągle mi brak czasu. Chyba czas zwolnić tępo i przestać przejmować się codziennością. Bo wykończę siebie, wykończę dziecko. Pytanie tylko czy da się tak całkowicie odciąć od codzienności? Dodatkowo męczy mnie już wiszenie na cycu, a za nic nie chce przejść na butelkę. Ponad to odciąganie pokarmu okazuje się dla mnie psychiczną katorgą. Błędne koło? Aha, na bączki kupiłam w aptece Esputicon i muszę powiedzieć że Gnomek jest spokojniejszy. Nie męczą go już tak bączki i kupy. Tyle dobrego. Jutro wizyta u ortopedy. Może wtedy napiszę coś więcej. Tym czasem... miłego dnia moi drodzy :)

7 komentarzy:

  1. Co raz więcej mam piszę o wiszeniu na cycu i zaczyna mnie to przerażać.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ograniczałaś do tego dietę, czy jesz w miarę normalnie i esputicon wystarczył?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystrzegam się warzyw wzdymających, czekolady, orzechów... najbardziej ryzykownych rzeczy. Ciężko mi ograniczyć słodycze, ale robię co mogę. Więc jem w miarę normalnie i esputicon póki co daje radę

      Usuń
  3. Oj to wiszenie... jak sobie przypomnę... Ale jest jedno zdanie, którego powtarzania macierzyństwo nauczyło mnie bardzo szybko: "Wszystko mija!". Powtarzałam to przy kolkach, powtarzałam przy wzdęciach, przy katarze i przy kilkugodzinnych sesjach karmiących. Pomaga przetrwać. Gdyby nie alergia Młodego być może nie zmusiłabym się do wytrwania w karmieniu piersią i wiem, że bym żałowała. Było ciężko, ale warto. A za 2-3 miesiące prawdopodobnie odstawiamy :) Jupiii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magiczne słowo "wszystko mija" u mnie brzmi "nie ja pierwsza i nie ostatnia" ;)

      Usuń
  4. Tylko się nie zamęcz, Paula ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.