Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Optymistycznie…

Mąż powiedział, że ostatnie wpisy były mało optymistyczne. Że jak napiszę coś wesołego, to będzie lepiej. Hmm…. No dobra.
Optymistycznie – o Gnomku (dostałam też opiernicz, że ciągle nazywam go “Gnomkiem”):
  • Szymek był dziś na szczepieniu – był dzielny
  • waży już 5 kg
  • miał dziś spokojny dzień
  • dostanie od mamy tulankę ;) (strasznie mi się podobają, myślę że Szymek też ją polubi)
  • dostanie też parę nowych – starych bodziaków ;)
A mama zrobiła sobie zakupy ciuchowe na wyprzedaży internetowej (a co!), i czyta kolejną książkę Koontz’a…
Mało optymistycznie – wczorajszy upał dał Szymonowi w kość. A jak Szymonowi to i mamie Szymonka. Oj, co to był za dzień. Szymon jedynie znajdował ukojenie w moich ramionach (zbolałych i zdrętwiałych już koło godziny czternastej). Co było bardzo dziwne, bo po dziesięciu minutach już byliśmy spoceni jak szczurki. Na szczęście jak zasnął o 21 to spał do drugiej w nocy. Tak się bidulek umęczył… Dziś na szczęście było lepiej. Trochę się obawiałam tego szczepienia, ale w zasadzie krzyczał tylko w momencie ukucia i szybko się uspokoił. Potem spał jeszcze na spacerku godzinnym i dopiero wieczorem – ponownie umęczony trochę pokrzyczał sobie. Fajny ten mój Gnomek… ;)

20 komentarzy:

  1. Ojej, ktoś też lubi jak ja Koontz'a :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, mój autor numer jeden! ;) Choć to miejsce na podium ma wielu lokatorów ;)

      Usuń
  2. A kysz upały!
    U fryzjera już byłaś po porodzie? Polecam. Poprawia humor i daje nowy oddech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam, byłam... i faktycznie, człowiek odżywa. Przynajmniej na chwilę ;)

      Usuń
  3. Pewnie, że fajny ten Wasz Gnomek! Ekhm...przepraszam Szymon ;) I jaki już duży z niego 5kg facecik :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z tym fryzjerem to racja! :)
    a tulankowa fabryka ma nadzieję, że Szymcio pokocha naszego przedstawiciela! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję ;) Długo wybierany był przez mamę ;)

      Usuń
  5. Przyzwyczaiłam się do czytania o Waszym synku- Gnomek:p Powiedz mężowi, że to przecież pieszczotliwa nazwa:P

    zapraszam na konkurs do nas:

    http://mama-maluszka.blogspot.com/2013/07/23-konkurs-z-malooni.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pieszczotliwa. Co ja poradzę, że już w brzuchu był Gnomkiem? ;)

      Usuń
  6. w ten weekend też mają być upały... trzeba przetrwać :) Szymonek zdrowo rośnie - nic tylko się optymistycznie cieszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak się Twojemu nie podoba nazywanie małego Gnomkiem, niech ci za każdego Gnomka daje klapsa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grrr.... tylko żeby równo puchło ;]

      Usuń
  8. Po szczepieniu może być trochę marudny, ale miejmy nadzieję, że Was to ominie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, oby nie. Bez tego potrafi dać do wiwatu ;)

      Usuń
  9. Zawsze jest kolejny dzień i słońce:)
    Tez się przyzwyczaiłam do Gnomka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Koontz'a!!!!
    Przeczytałam milion jego książek i jestem wierną fanką od 8 klasy podstawówki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.