Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Przegląd herbatek

Ostatnio słyszałam o herbatce na trawienie, podawanej dzieciom powyżej jednego miesiąca. Jako że Szymon ma różne przygody z brzuszkiem – dziś  nad ranem urządził nam dwugodzinną awanturę brzuszkową, na którą podziałał dopiero termoforek – postanowiłam zbadać temat herbatek. Na rynku dość popularne są herbatki granulowane, które producent (zależnie od rodzaju herbatki) zaleca podawać dziecku po pierwszym miesiącu życia, trzecim/czwartym bądź szóstym. Pierwszą styczność z tego rodzaju herbatką miałam, gdy chciałam podać Gnomkowi koperkową przy bólach brzuszka. Oczywiście, nie przyszło mi na myśl by sparzyć zwykły koper i rozcieńczyć go wodą. Kupiłam HIPP Koperkowy od 1 dnia życia.  Herbatka koperkowa okazała się herbatką glukozową z dodatkiem koperku (ledwie trochę ponad 3%). Słuchając o działaniu Herbatki na trawienie postanowiłam zobaczyć co jest dostępne na rynku. Jak każda matka, chcę ulżyć i pomóc mojemu dziecku. Oprócz herbatek marki HIPP, dostępne są też herbatki BoboVita. Niestety, również nie powalają składem. Ba, jak dla mnie wyglądają jeszcze bardziej podejrzanie, bo mają więcej składników niż HIPP (ten składa się przeważnie tylko z glukozy plus zioło – np. rumianek, czy koper), gdyż np. herbatka rumiankowa zawiera: “dekstroze (co to w ogóle jest??), rumianek ekstrakt – olej 1,3%, maltodekstryna, witamina C – regulator kwaśności”. Po co w herbatce rumiankowej tyle różnych różności? Ostatnią herbatką, jaką znalazłam była Herbatka na brzuszek HUMANA. Producent poleca od pierwszych tygodni życia,  co ciekawe w składzie nie ma glukozy a laktoza – a jak wiadomo jest to naturalny cukier mleczny. Jednak szkoda, że skład wygląda tak: “laktoza, maltodekstryna, ziołowe wyciągi z kopru włoskiego, anyżku, rumianku, kminku, olejek z kopru włoskiego”.  Cóż, chyba lesza laktoza niż glukoza, no nie? Mimo, że producent nie podaje ile w tej herbatce jest procentowo ziół, to i tak widać, że najwięcej tam cukru (najwyżej wymieniane składniki – to największe ich ilości w produkcie). Także wydaje mi się, że ranking powinien wyglądać tak:
  1. Humana
  2. HIPP
  3. BoboVita
Jednak, jeśli mam podać herbatkę rumiankową czy koperkową, zdecydowanie wolę dać zaparzone normlane zioła, rozcieńczone wodą w proporcji 1:2. Aczkolwiek muszę przyznać, że rozważam podanie małemu herbatki Humana na brzuszek – mimo że granulaty z toną cukru mnie nie zachwycają…

5 komentarzy:

  1. Dobrze, że mój Oliwierek nie ma problemów z brzuszkiem ... Biedny Twój Maluszek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Was to ominęło. Mam nadzieję, że wkrótce się to skończy...

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie lepiej czysty rumianek kupić i zaparzyć, ewentualnie rozcieńczyć gdyby za mocny był, a nie te gówniane cukrowe pierdoły :/ Po co od małego przyzwyczajać dziecko do słodkiego smaku? Dlaczego producenci to robią? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście jakiś minimalny nawyk czytania etykiet... Czasem mam wrażenie, że producenci biorą konsumentów za ostatnie niemoty...

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.