Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Jakie niemowlę w okolicy ?


Jak wspominałam w poście z lutego, od pierwszych dni ciąży stosowałam Ziaje na rozstępy i Perfectę. Niestety, żaden z tych kosmetyków nie ustrzegł mnie całkowicie przed tym niechcianym śladem ciążowym. Co prawda brzuch został oszczędzony... piersi już nie. Nie zależnie od tego czy w tych rejonach używałam Ziaji czy Perfecty... Trudno. Pogodziłam się z tym faktem, widocznie było mi pisane. I tak jestem szczęśliwa, że udało mi się oszczędzić brzucho. 

Ostatni post poświęciłam książce wyd. Mamani "Księga Rodzicielstwa Bliskości". Dziś zastanawiam się, czy nie nabyć innej tego samego wydawnictwa: "Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy".  Opisy brzmią zachęcająco, opinie które znalazłam też niczego sobie. A Szymek jest mega marudą, więc może tam znajdę jakiś ratunek? Co prawda ja sobie jakoś radzę sobie z jego jojczeniem, ale niestety Arek ma gorzej. Kiedy zostawiam chłopaków samych, czego chyba Szymon nie trawi zbytnio. I trochę mi szkoda męża.  Choć z drugiej strony, już dziś wiem że Arek jej nie przeczyta. Ale może mi się przyda? Czytałyście? Jakie są wasze opinie na ten temat?  

14 komentarzy:

  1. w tym godzinnym filmiku jest esencja książki.
    u nas niektóre rady się sprawdziły, inne nie.
    Obejrzeć warto. :)

    ja mam rozstępy wszędzie. trudno. mąż musi mnie kochać taką jaka zostałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a zapomniałam link wkleić. ;)
      https://www.youtube.com/watch?v=ASEjSYlnbzM

      Usuń
    2. obejrzałam, stosuję... i nawet pomaga :)

      Usuń
  2. No ja też się czaję na tą książkę. Czekam na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh.. chyba jednak jej nie nabędę...

      Usuń
  3. Książkę mam, przeczytałam, bardzo fajna. Trochę o niej napisałam u siebie na blogu. Jest o tym jak uspokoić płaczące niemowlę z powodu kolek. U nas kolek nie było ale parę chwytów stosuję przy usypianiu, także ja książkę polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w ciąży smarowałam się oliwką dla niemowląt. Na brzuchu nie mam nic, ale biust niestety został zaatakowany:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo nie lubię stosować oliwki, bo zawsze czuję się taka tłusta... dlatego też nie stosuję jej przy Szymonie

      Usuń
  5. A stanik dobrze dobrany masz? http://besame.blox.pl/2007/02/Stanikowo-poradnikowo.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaa jest! stanik dobrze dobrany musi być! ;)

      Usuń
    2. Bo już się bałam, że nie i stąd rozstępy :/

      Usuń
  6. A u mnie na cycusiach nic, za to brzuch powoli dostaje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba już wolę piersi... te rejony ogląda tylko mąż i musi się z tym pogodzić ;)

      Usuń
  7. Ja stosowałam i kremy i olejki i powiem Ci, że tam gdzie smarowałam się regularnie rozstępów ni było. Tam gdzie mi się nie zawsze chciało (biust) są. Ale może to przypadek? ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.