Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Jestem rodzicem.

Jestem rodzicem młodym. Niedoświadczonym. Czasem zmęczonym, czasem wyspanym. Czasem niepewnym, często zdeterminowanym. Nie rzadko zrezygnowanym i wyczerpanym. Szukającym swojego sposobu na wychowanie i kształtowanie małego człowieczka. Rodzicem, który wzdycha, złości się. Rodzicem, szukającym swojego złotego środka.
Uczącym się na swoich błędach, nie na cudzych. Analizującym za i przeciw, pytającym wtedy gdy czuje taką potrzebę i chęć. Pragnącym gorąco wszystkiego co dobre dla swojego malca. Niezbyt mądrym, czasem rozchwianym. Nie znoszącym krytyki, ciężko przełykającym porażki. Rodzicem dumnym i butnym czasami, upartym i złośliwym, chaotycznym i nieposkładanym, czasem niekonsekwentnym, czasem smutnym. Wesołym i tanecznym, ciekawym, chcącym uczyć, bawić, pokazywać. Budować więzi, zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Chcącym kochać swoje dziecko miłością dobrą, wielką i rozsądną. Gotowym na wyzwania, z brakiem zdania na wiele poglądów dot. wychowania. Szanującym, troszczącym się, doceniającym.
Jestem rodzicem. Tyle samo pewności co znaków zapytania.
podpis BLOG

7 komentarzy:

  1. Podpisuję się obiema rękami!

    OdpowiedzUsuń
  2. No i to jest piękne. Kto nie doświadczył, niech żałuje...

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak. dużo znaków zapytania. I dużo satysfakcji, mieszają się w nas skrajne emocje, radość, zniecierpliwienie, wzruszenie nad śpiącymi szkrabami. Dla mnie warto było zmienić życie o 180 stopni by tego doświadczyć, choć łatwo nie jest. Ale moim zdaniem niekoniecznie 'kto nie doświadczył, niech żałuje', jak napisała Kamila w komentarzu powyżej. Są ludzie, których rodzicielstwo nie uszczęśliwi - po co się mają męczyć na siłę:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem sobie myślę z pewną dozą przerażenia, że z upływem czasu tych emocji może być coraz więcej.. Podobno "małe dziecko mały kłopot..." ;-) Ale szczęścia i miłości jest tak dużo, że myślę też, kiedy byłby najlepszy czas na drugie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A znasz to: masz syna - pilnujesz syna, masz dziewczynkę - pilnujesz całe miasto?? ;) to dopiero duży kłopot ;)

      Usuń
  5. Ja już nie taka młoda, ale mam podobnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.