Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Wyczekiwane “jest!” i cenny palec Cioci Joli

Wyżyna nam się pierwszy samotny ząbek!

… no nie taki samotny bo idą zaraz za nim kolejne. Jedyneczka górna, sprawia, że bidulek Szymek zjada pieluchę tetrową i ślini się… ślini się przeokropnie i zjada pieluchę… i tak w kółko. Trochę marudzi, częściej budzi się w nocy, ale nie jest źle (tfu – tfu, nie zapeszać). Ząbka odkryłam – a raczej dowiedziałam się o jego wyżymaniu się – dzięki  odważnej cioci Joli, która wyręczyła odkładającą w kółko to zadanie matkę i dzielnie wsadziła palca w paszcze lwiątka. Cóż to była za walka! ;) Ciotka mało palca nie straciła w tej oślinionej paszczy, gdyż swędzące dziąsła zamieniają spokojne dziecko we “wszystko – włożę – do – buzi dziecko”. Palec mało nie został oderwany od dłoni, na szczęście szybkie “Szymek! Nie wolno zjadać cioci palca!” uchroniło dzielną Jolę przed stratą cennej części ciała. Jakże przydatnej, gdyż ciocia w kwietniu urodzi synka, któremu również za pewne będzie sprawdzać dziąsełka owym palcem (ryzykując jego odessanie od dłoni) oraz przewijać nieskończoną ilość pieluch z kupą. Także palce cioci są w tej chwili bardzo cenne.

Równie cenne jak znaleziony ząbek.

Bo pierwszy.

Pierwszy ząbek Szymka i Cioci Joli.
podpis BLOG

8 komentarzy:

  1. gratulacje dla Szymka za ząbek i cioci za odwagę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cioci trzeba kupic kiecke za znalezionego zabka :) My babci musielismy takowa zafundować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. E tam palec :-) Minka Szymka bezcenna :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedne nasze dzieciątka z tymi ząbkami. Mój Synek przechodzi mały horror z ząbkami cały czas. W sumie nie ma aż takiej tragedii, ale dziecka żal. Życzę, by Szymek długo nie cierpiał:) Serdecznie pzodrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyda się... bo jednak marudzić to on potrafi nawet bez ząbkowania....

      Usuń
  6. Super! Nasz Mały non stop pożera własne piąstki, wszystko jest mokre, ale jeszcze chyba za wcześnie na ząbki...

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas też ząbkowanie trwa:) I też w buzi ląduje wszystko co nie jest do tego przeznaczone. Bo przecież gryzak są złe!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.