Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Poświątecznie

Pierwsze święta Szymona za nami, i pierwsze prezenty też. Czy Wy też odetchnęliście, tak jak my?
Święta w rozjeździe i goszczeniu gości. Wigilia w Malborku i Sztumie, by ostatecznie o dwudziestej osiąść w domu. Spotkania rodzinne. Wszystko to potrafi zmęczyć dorosłego. Dziecko też. Chyba nawet bardziej. Do tego nam się trochę Szymon rozregulował. Ale powoli wracamy na właściwe tory. Szymon nie jest przyzwyczajony, a i chyba nawet trochę nie lubi wielkiego spędowiska wokół siebie i przekazywania z rąk do rąk. Szybko Go to wkurza i wtedy tylko mama może ukoić złość dziecka.

20131225_182422

Wśród pierwszych Szymonowych prezentów prym wiódł Fisher Price. Szczeniaczek kiwaczek, literkowa lokomotywa, aktywne klocki oraz książeczka. Szymon dostał też kosmetyki: Joohnson’s Baby kojący krem na noc i płyn do kąpieli oraz szampon w piance. Jestem ciekawa, czy faktycznie ta seria kosmetyków pomoże zasypiać mojemu dziecku. Nie, żeby miał problemy ze snem, ale aromat, który według producenta ma pomagać malcowi zasypiać, jak na mój i męża gust jest zbyt intensywny. Ciocia Jola z Wujkiem Krystianem uraczyli Szymona paką pieluch, co w sumie pośrednio było prezentem dla nas. Rodzice mogę pochwalić się koszulkami zespołu Strachy na Lachy, oraz upominkami w postaci kosmetyków. Sterty jedzenia nam nie zostało, w tym roku udało się rozsądnie pichcić i odbierać “paczki żywieniowe”.

20131225_190312

Także, ogólnie zmęczeni, ale już nie możemy się doczekać, kiedy po Sylwestrze wrócimy na normalne tory.
A trzeciego stycznia ruszam do boju…
podpis BLOG

7 komentarzy:

  1. grunt, że w dobrych humorach! :) ja zjadłam dziś ostatnie świąteczne pierogi zamykając tym samym etap świąt na dobre ;)
    fajna ta nowa fryzurka :)

    Tymowa Klaudyna (ale blogger coś mi się zbiesił i nie mogę się przelogować do siebie!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierogi u nas rozeszły się błyskawicznie! :)
      a blogger mi też coś ostatnio nie służy... świruje i takie tam ... :|

      Usuń
  2. O! Widzimy, że wraz ze świętami nowy look na głowie zawitał. Super!:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. trzymamy kciuki za tego 3! :)
    +Nam się też strasznie dziecko rozregulowało..nie lubię tego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozregulowane dziecko to koszmar. Do schematycznych dni przyzwyczaja się nie tylko dziecko ale rodzic też;)

      Usuń
  4. Fryzura super też muszę potwierdzić.Szymuś fajne prezenty dostał,Wy też zadowoleni i tak powinno być :))
    A pierogów ja nie jadłam w Wigilię,w ogóle to mało co jadłam.Bardziej (niestety) ciągnęło mnie w stronę mojego makowca i mężowskiego sernika no i babcinym bakaliowcem też nie pogardziłam.
    3 stycznie ruszasz do boju z czym?Będziesz fit ?;))
    Ja wracam na dobre tory żywieniowe i aktywna będę na moim zdrowym blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fit, to swoją drogą... ;) Jakaś dieta czy "cuś"... staram się o dofinansowanie na otworzenie sklepu ;) Trzeciego mam ostatni etap rekrutacji do projektu. Trochę więcej pisałam w poście z grudnia pt. "ten czas" ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.