Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dzieje się, oj dzieje…

Zeszły rok minął pod znakiem ciąży. Osobistych problemów i nauki funkcjonowania z małym Gnomkiem. Trochę nas rozleniwił, trochę pognębił. Dzięki mężowi i jego mobilizacji już w połowie grudnia wiedziałam, że nowy rok może przynieść zmiany. Jeśli tylko przyłożymy do nich rękę, a nie będziemy na nie czekać, aż spadną z nieba. Powoli, powoli, ale przykładamy rękę i pomagamy temu “lepszemu” czasowi zawitać w naszych progach.

Happy tata

Arek ma swoją piosenkę. Słucha, śpiewa, nuci. Dwadzieścia cztery godziny na dobę  happy tata.

Fotopost

Brakuje mi czasu. Od jutra zaczynam szkolenia, biznes plan sam się nie zrobi, szydełko samo nie szydełkuje. W głowie mnoży się pomysłów, motywacja jak sinusoida… można powiedzieć, że szykuje się poważna życiowa rewolucja.

Kulinarnie

Dziś troszkę kulinarnie. Bo jak wiadomo, dzieci muszą jeść. A nie zawsze chcą ;)

Portfel Kowalskiego

Ludzie są, byli i będą zawistni. Zazdroszczą, chcą rosnąć na cudzym nieszczęściu, a uwagę od swoich błędów i nieudolności odwrócić, oskarżając innych o swoje błędy. Tak było, jest i będzie.

Dlaczego?

Bo wszędzie, gdzie są pieniądze jest chamstwo, obłuda i zazdrość.

Śpieszę donieść…

… że rekrutacja na dofinansowanie działalności gospodarczej została zakończona. Na szczęście dla mnie – pozytywnie. Nie wiem jakim cudem.

Taty Ryk

Wspominałam kiedyś, że Szymek przed snem słucha kołysanek utulanek Grzegorza Turnau i Magdy Umer. Jest to dla niego sygnał, że zbliża się pora spania. Przy tej muzyce jest kąpany i przy niej zasypia.

Rachunek sumienia

Jestem chaotyczna i leniwa. Tak, przyznaję. Nie potrafię być konsekwentna, chyba że mam ogromną motywację. Nie używam kalendarza do planowania zadań, organizowania czasu, czy notowania ważnych rzeczy, choć co roku kupuję nowy z takim zamiarem. Mistrzyni słomianego zapału, wredna, złośliwa, wymagająca – nie koniecznie od siebie. Nerwowa, działam pod wpływem impulsu, emocji…

Start w nowym…

… roku oczywiście. Może nie nazwałabym falstartem, ale coś na styl biegu koszącego przez płotki… czy coś w tym stylu. Czyli opornie, ale do przodu – z płotkami na plecach.

Moje perełki

Tą notkę planowałam napisać jeszcze w Starym Roku, ale nie poszło. Dziś jesteśmy bliżej pamiętnej daty, kiedy to w tym miejscu pojawiła się pierwsza notka. Zbliża się pierwsza rocznica mamowego blogowania.  Przez ten rok wsiąkłam w pisanie. Dzielenie się z Wami małą cząstką swojego świata. W jakiś magiczny sposób i ja stałam się częścią Waszego pisania. Dlatego też ten post będzie o blogujących mamach. Tych, do których zaglądam chętnie, i które nie rzadko mnie inspirują.