Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Osiem miesięcy za nami

Trochę mi przykro, bo nie mam czasu by napisać Wam porządne treści, co u Nas. A dzieje się sporo. Choćby tyle, że dziś o dziewiątej rano nasz mały Gnomek skończył kolejny miesiąc życia. Ósmy dokładnie rzecz biorąc…
Z tej okazji wprowadziliśmy dziś deserową nowość. Do jadłospisu trafiło awokado zgniecione z bananem. Jak dla mnie, szału smakowego nie było – za awokado nie przepadam. Ale że awokado to bomba witaminowa i mąż krzyczy: “zrób Mu! zrób Mu!”, to matka przyjechała styrana z zajęć i ugniotła deserek.
Ciągle nie możemy się nadziwić, jak patrzymy na to nasze wszystkożerne dziecię. Wyobraźcie sobie, że Szymon pokrzywił się, pokrzywił… i zjadł z apetytem prawie całą porcję (pół awokado i prawie cały banan).  Od kiedy po czwartym miesiącu zaczęłam wprowadzać pokarmy stałe, tylko raz – może dwa – zdarzyło się, że Szymek nie zjadł. I nigdy nie pluł jedzeniem (chyba że kichał nim na osobę karmiącą).

I najważniejsze:
hitem jest u Szymona chodzenie. Tak, tak dobrze czytacie: chodzenie. Już nie wystarcza młodemu kawalerowi stanie i gibanie się na małych szkitkach.
Trzeba chodzić.
Więc na tych swoich wątłych nóżkach stawia pierwsze kroki z rączkami wyciągniętymi ponad główkę, kurczowo trzymającymi się mamy lub taty. Umiejętność ta jest skrupulatnie rozwijana przez Gnomka, ale najprawdziwsze pierwsze kroki mamy już za sobą. Niestety, jeszcze nie uwiecznione, ale na dniach postaram się to zrobić, byście mogli zobaczyć te cuda – wianki na własne oczy :)

Na sam koniec przypominam o możliwości wygrania wiosennej torebeczki, o TU. Zapraszam :)

11 komentarzy:

  1. mój też skończył 8 miesięcy i uwielbia jeść bananka z jabłuszkiem i marcheweczką
    ale awokado nie dawałam mu jeszcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama za awokado nie przepadam, aczkolwiek muszę przyznać że nawet jadalne było z bananem ;)

      Usuń
  2. Już chodzić? Mój T. też bardzo chce, ale nie pozwalają mu na to kilogramy :) tak więc tylko czasami go 'prowadzę'. Jestem bardzo bardzo ciekawa jak ten Wasz Gnomuś sobie radzi, wiem, że są dzieci, które zaczynają chodzić w 9 miesiącu, ale że już w 8? Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam co prawda nie zasuwa, ale całkiem nieźle drepcze z pomocą ;)

      Usuń
  3. No, no,. To Szymek pognal z rowozjem:):):) szybki chlopak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybki, szybki... nie daje nam wytchnienia... ;)

      Usuń
  4. to fakt :-) dopiero co był tak malutki, że bałam się go brać na ręce, żeby Mordki nie uszkodzić :-) co do jedzenia - to ma to po tatusiu :-) gdyby rzeczy nie jadalne były do ewentualnego jedzenia to tatuś A. zapewne by to zjadł :-)
    Super, że Młody już "chodzi" - muszę to jak najszybciej zobaczyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już stawia pierwsze kroki?! Brawo! Matka, bądź dumna z syna swego!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czekam na chrześnicę, ma się pojawić na dniach...więc to wszystko dopiero przed nami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.