Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Szczepienie i “mniam”

Wczoraj byliśmy na szczepieniu. Przeszło mi na myśl, że w takie dni jak ostatnio nie powinno być szczepień. Okropny, na prawdę okropny skwar, gorąc… patelnia. A że Szymon do obcych jest… hmmm… zdystansowany, to było wesoło.

Już na wstępie nie podobało mu się, że ktoś go maca stetoskopem. Waga i miarka odbyły się na tym samym poziomie marudzenia. Jednak kiedy Szyma otoczyły dwie panie pielęgniarki, zaczął się krzyk. Skończył się dopiero w wózku.

Dziś Gnomek odreagowuje. Także chyba pogodę, bo cały dzień jeśli nie śpi – marudzi i jęczy. Ewidentnie – tak jak ja – nie może znaleźć sobie miejsca. Zdaję sobie sprawę, że te upały też mają w tym swój udział. Ostatnio zaczęłam się nawet zastanawiać, jak z takim malcem przetrwać to safari?  Oczywiście nie wychodzimy między 11 a 15, kiedy to słońce jest najgorsze. Serwujemy też herbatki owocowe i wodę – herbatki z suszu, nie granulowane! Jednak ciężko jest spacerować z marudnym malcem. Jemy dużo owoców, ostatnim hitem są borówki amerykańskie oraz arbuz. W ogóle menu mojego dziecka oraz sposób jedzenia zmieniły się nie do poznania, od momentu gdy ostatnio o tym pisałam. Jeśli zje w foteliku, to tylko wtedy gdy może jeść sam. W innym przypadku jest to jedzenie dochodzące, tzn. on przychodzi do mnie i rozdziawia buziaka, po czym  wraca do swoich intensywnych zajęć. A że Gnomek jeść lubi, to w domu ciągle słychać głośne “mniam!”, szczególnie gdy przysiądę przy stole lub w ogóle wejdę do kuchni.

Pokuszę się o stwierdzenie, że syn nasz wprowadził jedzeniowy terroryzm :) Jeszcze trochę i na pewno zacznie korzystać z prezentu bliskiego jego obecnym zainteresowaniom. Sztućce ze stali nierdzewnej oraz zastawa obiadowa dla dzieci z melaminy. Te ostatnie można myć w zmywarce. Razem prezentują się na prawdę pięknie. Co prawda, zestaw jest przeznaczony dla starszych dzieci, ale takie prezenty się nie marnują. Także, jak widać do kolejnego mniam – starcia jesteśmy gotowi.

20140724_091954

3 komentarze:

  1. Cudna zastawa!
    A borówki to i u nas hit! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My też wczoraj u lekarza...krzyk niesamowity...no w końcu to tylko dzieci :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna zastawa !
    pozdrawiam i zapraszam do nas na rozdawajkę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.