Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Roczniak i czterolatek

Ich przyjaźń z dnia na dzień dojrzewa. Jak na razie czterolatek wykorzystuje roczniaka, nie rzadko go ignoruje a nawet przed nim ucieka! Szczególnie gdy roczniak przejawia chętkę do porządnego rypnięcia w głowę, wdepnięcia we wrażliwe miejsce, pociągnięcia za ucho lub… ogon!

Droga do obecnego stanu rzeczy była długa i trwała rok. Gratis, nasz posokowiec bawarski w dalszym ciągu potrafi być zazdrosny. Ale było by to kłamstwo. Co prawda objawów zazdrości jest mniej niż na początku, jednak się zdarzają. Na szczęście nie są to agresywne objawy. Raczej wepchnięcie się między Szymona a drugą osobę, szturchnięcie go dupką, czy machnięcie ogonem. Przyczyna tych rzadkości jest bardzo prosta: Szymon ochoczo dzieli się posiłkami. Z początku próbowałam z tym walczyć, ale niestety: Gratis ma duszę wyłudzacza, Szymon altruisty. W drastycznych sytuacjach, Gratek zabiera całe ciastko z małej rączki, a Szymek zdumiony obserwuje jak jego smakołyk znika. W łagodnych, siedzą sobie razem i dzielą się gryzami.

Brzmi to strasznie, co?

Niestety, walka z tą sytuacją to walka z wiatrakami. Musiałabym na każdy posiłek zamykać Gratka w garderobie, albo uziemiać Szyma w foteliku, co kończyło by się krzykiem a nie jedzeniem. Także, obserwuje, pilnuje i czekam na rozwój sytuacji. Choć, muszę też pochwalić Gratka, który wykazuje się ogromną dawką cierpliwości (tak, tak… czasem większą niż ja!) i prędzej ucieknie z własnego wygodnego legowiska niż szczeknie czy szturchnie małego intruza. Pies na połowę medalu… druga połowa pozostanie milczeniem ;)

20131105_173227

20130826_182806

20140416_063434

20140727_114304

20140727_114311

1 komentarz:

  1. U nas ten sam wiek :) Roczniak i czterolatek :)
    Naszemu Whiskasowi całkowite zaakceptowanie Lili zajęło 8 miesięcy.
    Początki były najgorsze... Kociak w ogóle nie mógł się odnaleźć. Przygotowywaliśmy go jakoś wcześniej, ale na nic się to zdało :/
    Jednak co by nie było cieszę się, że dziś jest jak jest :)
    Super, że i u Was tak fajnie :)
    Dla mnie widok dziecka ze zwierzakiem to coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.