Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Nocne przygody

U nas jesień w najlepsze. Ta moja ukochana, słoneczna chyba już odeszła. Choć nie powiem, ta mglista i chłodna z naręczem kolorowych liści też jest piękna. No i jesień jesienią, a w naszym życiu coraz więcej przygód. Ostatnia miała miejsce w nocy. A w nocy matka coraz słabiej ogarnia…

Syn Szym już raczej nie budzi się w nocy na jedzenie (pomijając momenty kiedy jakieś zęby wy-chodzące bardziej mu dokuczają), a butelkę mleka dostaje o szóstej rano. Szósta rano jest też godziną, w której kończą się marzenia matki o dłuższym spaniu, nie mówiąc już o wyspaniu się.

Więc położyła się matka o dwudziestej drugiej przykładnie, i zasnęła snem kamiennym. Przemarsz wojsk by matki z wyrka nie wywabił, ale przebudzone dziecko owszem. Wiec jęczący Szym obudził rodzicielkę, wywołując potok zawiedzionych myśli: “Matko, już szósta… a czuję się jakbym dopiero co położyła. Może jeszcze zaśnie dzieciak. Może się uda…” Kładzenie nie pomaga, więc w akcie desperacji matka kładzie malca obok siebie, i spod oka obserwuje: że Szym śpiący, oczka zamknięte, że rzępoli i pieluchę miętosi. W końcu i w łóżku matki siada i wierci się prze okrutnie, grzebiąc ostatnie szanse na sen. Wzdycha matka w duchu, wypuszczając dziecko “w teren”, co by wyłapać jeszcze parę chwil snu. Jednak dziecko zamiast ruszyć szturmem na psa czy zabawki, stoi w miejscu, oczy zamyka, dalej pieluchę miętosi i pojękuje. “Jednak bez mleka się nie obejdzie” myśli matka, wstając z łóżka. Ot, i tyle po spaniu… dzień się zaczął…

Mija matka marudzące dziecko, wkracza do kuchni, patrzy na zegarek … i słyszy szyderczy chichot przeklętego urządzenia: druga w nocy! ! ! 

3 komentarze:

  1. od 14 miesięcy i paru dni przespałam w całości dokładnie 5 nocy, z czego jedną wczoraj :) moje pobudka mnie budzi codziennie od jakiegoś czasu o 7:00 dosłownie z zegarkiem ręku :) wytrwałości <3 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja każdą pobudkę zaczynam od spojrzenia na zegarek :D I już widze, że słusznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to chyba dobre rozwiązanie... ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.