Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Matka i jej shreki

Matka jak zwykle późno się budzi, większość zimy przezimowała – bo co innego można robić zimą? Obudziła się na koniec kwietnia i co? No i coś tam ze sobą robi, remonty generalne planuje. A że Kasię Bosacką ceni, to na fejsie jej profil polubiła. I co tam znalazła? Szał na zielony shake…

I dałam się wkręcić. Jak bum cyk cyk dałam. I piję na potęgę raz dziennie. I chodzę po marketach i szukam zieleniny jak królik, dobieram owoce … rano krótkie wrrrrrrrrr … i już pychotka na stole, i Matka z Teściową cmokają, ochają i achają… a bo po to podobno samo zdrowie.

Oczyszcza z toksyn, odchudza, wpływa korzystnie na czerwone krwinki, przyspiesza przemianę materii, oczyszcza krew… itp. itd. No mniam mniam… i pychota. Zasada o której trzeba pamiętać: 60% owoców, 40%  zielonych liści warzyw (np. szpinak, sałata, jarmuż, botwinka).

Skoro i tak już w domu, a do truskawek daleko… skoro szpinak lubi, koktajle uwielbia, to Matka łączy przyjemne z pożytecznym i Shreki hoduje.


20150422_130100

20150417_095725

20150417_100115

Przepis na prostego shreka: dwie garści szpinaku, sok z cytryny, dwa banany, dwa jabłka, awokado, dwie szklanki wody (zależy jak gęsty koktajl chcecie uzyskać- ja wolę rzadszy). Wrrrrrrum, i smacznego. :)

Kto jeszcze na zielone się pisze ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.