Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Bo z kogo, jak nie z matki?

To po wieczornym rytuale najbardziej widzę, jak moje dziecko dorasta. Od wanienki po mycie pod prysznicem. I ciągłe krzyki „Ja! Ja! Ja!” Przed kąpielą, Szym sam się rozbiera, przynajmniej dolne parte i wszystko wrzuca do kosza na pranie. Następnie bierze swój stopień i wchodzi sam do brodzika. Absolutnie żadnej pomocy! Bo inaczej całą procedura od nowa...

Ten wieczór wyglądał tak samo. No prawie, bo oboje zmęczeni nudnym dniem chcieliśmy już mieć to z głowy. Szym oczywiście wszystko sam: spodnie, majtasy, skarpetki... a raczej skarpetka... i trrrrach! Plecami w kant otwartych drzwi od brodzika. Nie zdążyłam nawet dokończyć „uważaj!” i już płacz, lament... porządne otarcie...
Tulę płaczącą ciapę, dmucham i całuje uszkodzone plecki... biadolę nad nieszczęściem pierworodnego... ale zerkam – jeszcze jedna skarpetka. To ją migusiem i nieostrzeżenie wśród lamentu Szymka i swojego biadolenia ściągam i do kosza wrzucam...
Szymula jednak płacze dalej, równocześnie podnosząc się z moich kolan...
Sięga po stopień – i płacze. Ja dalej biadole: „ojojojojojooj... no widzisz... bo te drzwi... coś tam coś... ojojojojoj....”
Urywam w pół biadolenia, gdy moje dziecko już w brodziku zaczyna zanosić się śmiechem! Śmieje się w głos ze mnie! Ba, zanosi się śmiechem! Tym ukochanym, prosto z małego serduszka, z małej piersi wypływającym.
No bo z kogo, jak nie z matki na dobranoc żarty sobie robić?

Od razu świat wygląda inaczej ;)

1 komentarz:

  1. Cudne te Nasze dzieciaczki i mimo takiego wieku sprytne :) Czasem tez mam wrażenie że moja dwumiesięczna córcia robi sobie ze mnie żarty ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.