Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Jak bardzo Szym nie lubi przedszkola...



Co rano przeżywam szok. Nie mogę uwierzyć, jak bardzo moje dziecko potrafi być kreatywne, gdy w perspektywie jest wyjście do przedszkola. 

Akty desperacji zaczęły pojawiać się już wczoraj wieczorem. Szym przeczuwał, że laba się skończyła a w poniedziałek czeka Go przedszkole. 
Więc z góry zapowiadał w niedziele wieczorem, że będzie płakał. Dużo, dużo... I tak zrobił.  Jednak plan był bardziej zakrojony niż spodziewali się starzy. 
Rano udawanie, że się śpi, po wyjściu z łóżka nie ubieranie się za wszelką cenę, granie na rodzicielskim sumieniu, rzucając w szlochu "ja nie chcę do przedszkola! Bo będę tęsknił! Bo będę płakał!" 

Okrutni rodzice swego dopięli, dziecko odebrali po 14. Szym z tego szczęścia rozpłakał się, pochwalił, że zjadł budyń i oznajmił że "nie chce już do przedszkola!" 
I wieczorem zaczął znowu wcielać plan w życie. Myć nie, choć stopy tak czarne, że z łatwością giną na asfalcie, Potem poświęcił czytanie bajki i upierał się, że nie chce czytać i spać, choć ledwo na oczy patrzył... w końcu jednak spać poszedł. Gdy Matka zajrzała pół godziny później dalej walczył ze snem. I resztą sił wydusił, że "nie chce jutro do przedszkola"
Serce się Matce ścisnęło, ucałowała dziecię mocno. 

M: Nie myśl synku o jutrze. Śpij smacznie i nie martw się. Wszystko będzie dobrze... Kocham Cię bardzo mocno...
Sz: Dobzie... Dobjanoc...

Jak to przeżyć się pytam??

2 komentarze:

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.