Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Moralniak Matki

Zastanawiam się, czy mam czuć ulgę czy radość, że ten dzień się kończy. Jutro szalona sobota. Poniedziałek będzie jeszcze bardziej szalony. Bo Matka pierwszy dzień w pracy. A Szym drugi dzień w przedszkolu. Po pierwszym, Matka jeszcze ma moralniaka.
 
Matka od dziesiątej rano patrzy na zegarek. Od ósmej próbuje trzymać się w ryzach. Siedzi między paletami, skrzynkami, wieszakami i foliami. Nie cieszy jej ploter tnący - jeszcze nie rozpakowany. Zepsuty nowy komputer też jej nie wkurza. I że może z nim się pożegnać na co najmniej dwa tygodnie. Nie denerwuje się już, że do poniedziałku tak mało czasu. 
Czeka, aż Ojciec przywiezie Szymona z przedszkola. I na prawdę nie wie, czy chce by już zakończyła się męczarnia Szyma, czy jej samej. 
 
Staje w końcu maluch z workiem na plecach, Matka z ulgą widzi, że dramatu i histerii na twarzy nie ma.
- Jak bylo Szymul? - Pyta z nadzieją, licząc na cudowne choćby małe kłamstewka z ust dziecka. Prawda jest zbyt bolesna, i dobrze znana. Bo z ust samej przedszkolanki.
- Płakałem trochę - mówi Szym - bo sam byłem! 

Najgorszy moralniak świata....

2 komentarze:

  1. i jak po drugim dniu? Lepiej już mu tam? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć. Panie w przedszkolu mówiły że lepiej. Ale rano taki sam płacz...

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.