Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Małe grzeszki rodziców

Gładko, szybko i bez turbulencji. Mamy sierpień. Już. Odkąd tyle się dzieje w moim życiu zawodowym, czas płynie jeszcze szybciej. Jak szalony galopuje, a ja żyję tylko od niedzieli do niedzieli. Moje dziecko zapewne od soboty do soboty. Zastawiam się też, kiedy zemszczą się na nas nasze małe grzeszki względem Szyma...

O bojach przedszkolowych czytaliście. Trudno nie było zaważyć tym miejscu, jak przedszkole wpłynęło na nas wszystkich, Jak upór mojego dziecka i wola walki urozmaicają nam życie... i jak to rodzice w aktach desperacji posuwają się do zwykłego przekupstwa... 

"A fuj! Wstyd!" Powiecie nam. 
Ano, wstyd. 
Ale jeśli dziecko przez tydzień nawija o klockach z wielorybem, jeśli mówi że marzy i w ogóle... to czemu nie wykorzystać tego na własną korzyść?
Dzięki zbliżającej się wizji kloców, Szym w chorobie (z wielkim trudem, ale jednak) pozwolił sobie zakroplić oczy (!), wypił obrzydliwy antybiotyk (!) i czasem poszedł bez płaczu do przedszkola. Czasem. 
Ale jednak. 
Więc starzy w końcu kupili upragnione klocki, ciesząc się radością Szyma. 
A już dziś w perspektywie jest zakup mostu zwodzonego do drewnianego toru...

Czy to zakrawa na łapówki?
Czy za przekupstwo zabawkowe można iść siedzieć? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.