Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Miał być Toruń... ale też było fajnie

Od tygodnia rozmawialiśmy o Toruniu. Że w niedziele wycieczka. Ale wyszło tak, że za późno wstaliśmy i ogrom drogi zniechęcił Ojca. Cóż, jako że ja wybrałam zwykły flow... decyzje podejmwał Ojciec. 
Dzień spędziliśmy w Gdańsku.

A dokładniej rzecz biorąc zaczęliśmy od Centrum Hewelianum a skończyliśmy na starówce. Mojej ulubionej części Gdańska. 
W zasadzie trochę żałuję, że pojechaliśmy tam na tzw. dzikusa. Okazuje się, że w Centrum Hewelianum można załapać się na program dla przedszkolaków. 
Generalnie, Szym jeszcze niewiele ogarniał z tego miejsca, ale i tak miał sporo frajdy. Ładne widoki i bieganie po pagórkach i innych takich. Najlepsze, co może trafić się trzylatkowi. 

Jutro poniedziałek. 

Startujemy na nowo z przedszkolem.

Koniec sielanki.





2 komentarze:

  1. Dobrze, że chociaż miło spędziliście dzień! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Poza małym kryzysem Szyma (marudzenie że hej) było fajnie :) Polecam starówkę Gdańską :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.