Prawa autorskie

Wszystkie posty oraz zdjęcia oznaczone znakiem "okiem-mamy-mlodej.blogspot.com" oraz "Radość i partyzantka" są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie (w całości lub części) bez mojej zgody. W przypadku nieuszanowania praw autorskich na podstawie art.78, art.81 Ustawy o Prawie Autorskim oraz prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994 r. sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Hello, wiosenna Stegna !

No dobra, może z tą wiosenną Stegną przesadziłam. Ale z drugiej strony, tak bardzo już wyczekujemy cieplejszych i słonecznych dni, że każdy dzień z dodatnią temperaturą jest dla nas wiosną ;)  

A że w niedziele uraczyliśmy niemal 10 stopni na powyżej zera, trochę się zmuszając wyruszyliśmy do Stegny. Dlaczego zmuszając się? A no dlatego, że nie bardzo chciało nam się ruszać tyłek z domu po całotygodniowej pracy, ale perspektywa niedzieli pod dachem z żywiołowym trzy i pół latkiem jakoś nas wygoniła. 

I było warto!

Choć zabrakło słonka, to było cieplutko i bezwietrznie. Nie byliśmy jedynymi spacerowiczami. Natknęliśmy się też na kąpiących odważnych morsów, oraz dzielnego pana, który tęsknił za wiosną bardziej niż my. Podejrzewam nawet, że nie tęsknił za wiosną - On chciałby od razu lato! Dlaczego? Otóż, ten dzielny pan spacerował brzegiem szumiącego morza na boso! Reakcja Szyma była wspaniała: "Mamo! Ja tesz tak chce! Mogieeeee???" Przez następne dziesięć minut tłumaczyłam mu, że jak będzie jeszcze cieplej to będziemy tak spacerować z tatą. 
No i oczywiście: sezon na rowerek biegowy u nas rozpoczęty ;) 

Wiosno, wiosno... przybywaj! 




UWAGA FALA! :) 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam do grona obserwatorów i zachęcam do ponownych odwiedzin.

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.
Anonimom dziękujemy.